Jeden dzień w Londynie – spacer po mieście

      Czy da się zwiedzić Londyn w jeden dzień? To pytanie zadawałam sobie przed wyjazdem i po powrocie stwierdzam, że zdecydowanie nie. Niestety, ale Londyn jest tak dużym i pięknym miastem, że nie wiem czy tydzień wystarczyłby, aby wszystko zobaczyć. Do Londynu wybraliśmy się przy okazji podróży do Birmingham i zobaczyliśmy jedynie najważniejsze punkty na mapie, takie „must see”. Warto było chociaż te kilkanaście godzin spędzić w tym pięknym miejscu, bo Londyn zdecydowanie zachwyca i robi ogromne wrażenie. 

      Do Londynu z Birmingham kursują zarówno busy jak i pociągi. My wybraliśmy tą drugą opcję. Pociąg jedzie ok. 2,5h i w zależności od daty zakupu biletu kosztuje od 5 do nawet 30 funtów. My zamawialiśmy bilety sporo wcześniej, dlatego ich koszt był niewielki. Przyjechaliśmy na wieczór, ponieważ znajomi zaprosili nas na imprezę, ale od samego rana zaczęliśmy zwiedzanie miasta. 

       Pierwsze co trzeba zrobić po przyjeździe to kupić Day Travel Card, czyli kartę na metro, dzięki której będzie można błyskawicznie przemieszczać się po mieście. Kupić ją można w automatach na wszystkich stacjach metra, bądź w okienkach u sprzedawców. Koszt takiej karty to ok. 10 funtów. Linie metra są zaznaczone kolorystycznie, każda stacja dokładnie opisana.

       Londyn jest wielkim miastem i jeśli jesteśmy tu tylko na jeden dzień proponuję wcześniej zaznaczyć na mapie miejsca, które chcemy odwiedzić. Jeśli wiemy już w okolicach jakiej stacji metra się znajdują spokojnie dotrzemy bez najmniejszych problemów na miejsce. My mieliśmy ten komfort, że oprowadzał Nas kolega i nie musieliśmy wcześniej studiować mapy, ale mogę zagwarantować, że jeśli nie mamy takiej osoby to lepiej wcześniej chociaż orientacyjną trasę wyznaczyć. Sporo poruszać będziemy się metrem i szkoda tracić czas na szukanie linii, odpowiedniego kierunku czy trasy.

Jeśli mamy już kupioną kartę, możemy zacząć zwiedzać miasto. 

       Pierwszym i chyba nikogo nie dziwiącym punktem na mapie „must see” jest Pałac Westminsterski i Big Ben. I to właśnie tam wybraliśmy się w pierwszej kolejności. Mijając po drodze Katedrę Opactwa Westminstera dotarliśmy do miejsca, w którym zaczął wyłaniać się najbardziej rozpoznawalny punkt widniejący chyba na każdej pocztówce w Wielkiej Brytanii. 

PAŁAC WESTMINSTERSKI

      Zabytkowy, neogotycki pałac, siedziba brytyjskiej Izby Gmin, Izby Lordów oraz urzędów z nimi związanych. Zabytek wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Składa się z trzech skrzydeł. Najważniejsze pomieszczenia umiejscowione są w osi centralnej – Central Lobby, po obu jego stronach, w takiej samej odległości znajdują się sale posiedzeń Izby Lordów oraz Izby Gmin. Na północnym krańcu znajduje się wieża Elizabeth Tower, określana również jako Big Ben. W przeciwległej części pałacu wznosi się Victoria Tower, która ma wysokość 98,5 metra i stanowi najwyższy punkt kompleksu. Powiewająca na jej szczycie królewska flaga oznacza, że wewnątrz przebywa królowa. Flaga brytyjska to znak, że właśnie trwają obrady parlamentu.

BIG BEN

       Big Ben, czyli najsłynniejsza wieża zegarowa świata. Mierzy 96 m wysokości i znajduje się w niej 5 dzwonów, które co kwadrans wybijają słynne westminsterskie kuranty, a największy z nich wybija godziny. Nieświadomie udało nam się wybrać idealną datę na zwiedzanie Londynu, gdyż dzień po naszej wizycie rozpoczął się remont dzwonu, który potrwać ma AŻ 4 lata. Do tego czasu niestety nie usłyszymy bicia, więc tym bardziej nie wierzę w nasze szczęście, że udało nam się dotrzeć akurat dzień przed zamknięciem. 

WESTMINSTER BRIDGE

      Zaraz obok znajduje się wejście na najstarszy most w Londynie (1750 r.), czyli Westminster Bridge. Łączy Westminster i Lambeth. Przechodząc na drugi brzeg Tamizy, możemy podziwiać piękną panoramę pałacu Westminsterskiego. 

LONDON EYE

    Dalej kierujemy się już w stronę London Eye, znajdującego się na południowym brzegu Tamizy. Gigantyczny diabelski młyn ma 135 m wysokości i rozpościera się z niego panorama na cały Londyn. Cały obrót koła trwa ok. pół godziny. Bilety najlepiej kupić wcześniej przez internet: tutaj! Niestety my tego nie zrobiliśmy, a na miejscu kolejki do kasy biletowej były bardzo długie. Wybiliśmy tylko pamiątkową monetę z obrazkiem London Eye i poszliśmy zwiedzać dalej. Mając tylko jeden dzień na zwiedzenie tak dużego miasta trzeba liczyć się z tym, że na wiele atrakcji najzwyczajniej nie wystarczy czasu.

Mijając London Eye i kierując się s powrotem na drugi brzeg Tamizy przechodzimy przez most, z którego rozpościera się piękna panorama. Dalej docieramy do Tralgar Square.

TRALGAR SQUARE 

       Plac, gdzie bije serce Londynu. Jest to jedno z najbardziej znanych i uczęszczanych miejsc, zarówno przez turystów jak i miejscowych. Na środku placu mieści się kolumna Nelsona, strzeżona przez cztery ogromne lwy. Znajduje się tam także kilka pomników – króla Jerzego IV, generała Haveloka i generała Napiera oraz fontanny sir Lutyensa.

       Mijamy Łuk Admiralicji z początku XX wieku i kierujemy się reprezentacyjną aleją The Mall w stronę Buckingham Palace. Aleja w niedziele jest zamykana dla ruchu i staje się szeroką promenadą. Po drodze mijamy St. James’s Park, najstarszy z królewskich parków w Londynie, znany również z niewiarygodnej ilości wiewiórek. Podążając promenadą docieramy do Pałacu Buckingham.

BUCKINGHAM PALACE

     Pałac Buckingham, czyli największy na świecie pałac królewski, który wciąż pełni swoją pierwotną funkcję. Pałac powstał w 1703 r. jako wiejska rezydencja księcia Buckingham (stąd nazwa budowli). Oficjalną siedzibą brytyjskich monarchów stał się w 1837 r., od kiedy zamieszkała tu królowa Wiktoria. Od kwietnia do lipca codziennie, w pozostałe miesiące co drugi dzień o godzinie 11.30 odbywa się zmiana warty i trwa ok. 40 minut. W przypadku złej pogody uroczystość może zostać w ostatniej chwili odwołana. Można to sprawdzić tutaj! (znajdziecie tam także mapkę z zaznaczoną trasą, którą pokonują gwardziści). Z racji tego, ze dotarliśmy tu dużo później nie mieliśmy okazji tego zobaczyć. Przechodząc przez park znajdujący się w okolicy pałacu, docieramy do najbardziej znanej ulicy handlowej w Londynie.

PICCADILLY CIRCUS/ COVENTRY STREET/ OXFORD STREET

     Te ulice to dla mnie taki mały Nowy York. Najbardziej znany plac i skrzyżowanie w Londynie, czyli Piccadilly Circus leżący w samym sercu teatralnego i rozrywkowego rewiru West End. Na środku mieści się fontanna z figurką Anterosa, a na ścianie jednego z budynków otaczającego plac znajduje się ściana z gigantycznymi reklamami świetlnymi. Warto to miejsce odwiedzić wieczorem, bo na pewno zapiera dech w piersi. My niestety z racji tego, że mogliśmy spędzić tylko jeden dzień w Londynie widzieliśmy to miejsce w dzień. W pobliżu znajduje się Soho i China Town.

Przy ulicy Coventry Street znajduje się mnóstwo sklepów, ale jednym z najbardziej znanych i wartych odwiedzenia jest M&Ms World. 5 pięter w cukierkach, koszulkach, figurkach, dosłownie wszystkim związanym z M&Ms-ami. 

Oxford Street, czyli ulica handlowa. Znajdziemy tutaj mnóstwo, zarówno sieciowych sklepów jak i butików high fashion. 

       Będąc w Londynie obowiązkowo trzeba się przejechać słynnym czerwonym, piętrowym autobusem. Nie jest to trudne zadanie, ponieważ są to zwykłe autobusy miejskie. Można więc przemieścić się nim na przykład na plac Picadilly Circus, czy przy Oxford Street, tak jak my to zrobiliśmy.

      Ostatnim punktem, który udało nam się odwiedzić jest Tower Bridge i tutaj spędziliśmy troszeczkę więcej czasu, poświęcając go na odpoczynek i nacieszenie oczu przepięknym widokiem w jednej z knajpek znajdujących się przy brzegu Tamizy. 

Wysiedliśmy na st. London Bridge i kierowaliśmy się w stronę nabrzeża. Mijając pasaż handlowy Hay’s Galleria i zakotwiczony na Tamizie krążownik Royal Navy z czasów II wojny światowej: HMS Belfast (dziś to okręt-muzeum) dotarliśmy do Tower Bridge.

TOWER BRIDGE

      Most zwodzony w stylu Wiktoriańskim znany z pocztówek i plakatów. Można go zwiedzić także w środku i poznać historię jego budowy. 

Na drugim brzegu Tamizy roztacza się panorama City of London z nowoczesnymi drapaczami chmur o różnych przedziwnych kształtach. Robi wrażenie!

W tle wznosi się The Shard, czyli najwyższy budynek w Londynie wznoszący się na wysokość 310 m.

     W okolicach Tower Bridge znajduje się Tower of London, czyli zamek, którego budowę rozpoczął Wilhelm Zdobywca tuż po podbiciu Anglii w 1066 r. Symbolem twierdzy są kruki, a legenda głosi, że dopóki wewnątrz mieszkać będą kruki, dopóty będzie trwać Imperium Brytyjskie – dlatego ptakom podcina się skrzydła. W swojej historii budowla była fortecą, więzieniem i pałacem królewskim, dziś mieści się tu muzeum, w którym przechowywane są insygnia koronacyjne, królewskie klejnoty i liczne zbroje. 

   Oczywiście to mała namiastka tego co warto zobaczyć w Londynie. Myślę, że żeby być usatysfakcjonowanym trzeba byłoby spędzić tutaj przynajmniej kilka dni. Mam nadzieje, że to nie jest moja ostatnia wizyta w tym mieście i uda mi się nadrobić to czego nie widziałam. Na dzień dzisiejszy cieszę się, że chociaż tyle mogłam zobaczyć.

 

Miłego zwiedzania!

1 Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *